Światowy Dzień Rybołóstwa
Dzień ten przypada na 27 czerwca. Bywa, że przypada na weekend - idealne święto na leniwy i niechby takim był dla załóg wielkich kutrów z wykupionymi od Afrykanów licencjami na połowy.
Nasz wypad pod wodę, nie będzie miał znaczącego wpływu na dalsze ograniczenie zasobów tutejszych wód. Nurkniemy sobie na luziku na wybranej czujnie miejscóweczce.
Jeśli ryby świętują, może trafimy na jakiś ich festyn z atrakcjami. Nie jeden, nieprzesądny nurek oprócz aparatu, butli i rurek posiada nieodłączny czerwony kapturek.
... a gdy się trafi Raszpla jaka,
pokaże wdzięki, da ci buziaka?
Te zgoła odmienne od widywanych pospolitych.
Morskie głębiny, w ogóle toń wodna, kryje tyle zaskakujących, urzekających, groźnych organizmów morskich, zjawisk, ruin, wraków i... gdybyśmy już wszystko widzieli to, nie parlibyśmy na H2O.
Różne jeziora, rzeki ciekawe, tajemnicze zbiorniki i fiordy łaskawe penetrujemy z dziką rozkoszą i coraz dalej nas oczy ponoszą. Morze Bałtyckie, Północne, Czerwone chociaż po razie, lecz zaliczone. Chociaż na spokój widoki marne, ciągle się marzy nam Morze Czarne. Jeśli niebawem nas tam poniesie, zanurkujemy gdzieś przy Odessie.
Znamy już 32 tysiące gatunków ryb żyjących współcześnie, podobno ok. 5 tysięcy gatunków możemy jeszcze poznać. Spotkania z przedstawicielami gatunków, w ich naturalnym środowisku to niesamowita frajda. Kazdy nur jest fascynujący i ekscytujący. Nie dopuszczamy do niedotlenienia, ale bywa, że zdarzają się urojenia. Szczególnie, gdy poznajemy różnorodność gatunków i interesujemy się ich różnorodnością. Podobno w Bałtyku pojawił się gatunek próbujący doprowadzić do "urowniłowki", promujący przyszłość jako jednopłciową, bezjądrową. Ruszy ktoś bez kuszy?
Foto: en.wikipedia.org © Creative Commons
Pacu - "obcinaczka jąder"
Komentarze
Prześlij komentarz