Węże odchodzą w milczeniu...
...czy też odpełzają, nie udało się zaobserwować. Tak czy tak wielka strata i przykrość. Kochając ludzi i zwierzęta, znacznie częściej trzeba mierzyć się z przemijaniem i nieuchronnością śmierci. Tym bardziej porusza beztroski stosunek do życia w ogóle. Żegnaj Filipku, przyjacielu.
Komentarze
Prześlij komentarz