Za oknem...

sceneria zimowa. Wstaliśmy raniutko, za oknem bialutko. W głowach karuzela, ale dziś niedziela. Nic żeśmy nie pili, to po walce Szpili. Jakiś czas mroziło, powierzchnie wód scaliło. Czekaliśmy niedzieli, plany diabli wzięli. Trzeba pogłówkować, jak ten dzień zagospodarować. Zmienia się pogoda to pomysłów doda. (Doda!) 
Berg. za oknem.jpg Widok z okna Lewego. Czy VIP-owski widok, nie jest porównywalny z naszym?  
 

Komentarze