Wracamy
Urlopu szybko minął czas, w robocie już wyczekują nas. Ciężko tak nagle zmysły przestawić, że trzeba coś tworzyć, nie tylko się bawić. Ciężar ten znośnym wydaje się wówczas, gdy skuma się, że na wszystko musi być swój czas. Wspomnienia i objawy tęsknoty zdopingują do szybkiej i wydajnej roboty. Gdy robota bez poślizgu i dobrze wykonana, kolejna przerwa będzie nam dana. https://youtu.be/xS73v-y32IQ


Uroczyście obchodzone Święto Konstytucji utrudniło, ale i uświetniło nasz powrót.
Parę chwil aklimatyzacji, a było po czym aklimatyzować (różnice diametralne). Wiało, padało, ciemnicą zawiało, ale nam do wody już się chcialo. Skafandry przesuszone, fiordy stęsknione, W wodzie, jak w innym wymiarze, cisza, spokój, piękno od Neptuna w darze.
Komentarze
Prześlij komentarz