Ognistość wabi
Jak widać było, hasło Ognisty nurek, chwyciło. Było ognisko i parę zaprzyjaźnionych osób. Był też dron, ale niestety wodował w fiordzie, filmiku więc nie ma. Z licznych przyjemności i przyjaciół grona, najbardziej żal drona. Przegrzebki pieczone na ogniu i świetna zabawa, tym bardziej, że aura nas wynagrodziła! Za co, nie mamy pojęcia! Materiał foto tak bogaty, że trzeba okrawać i dzielić na raty
Komentarze
Prześlij komentarz